4/26/2012

Może powinniśmy odpowiedzieć sobie sami, kiedy zaczęliśmy się dotykać spojrzeniami.

To wszystko dobiega końca. Ciężko mi...

4/08/2012

dzień ósmy, dziewiąty też.

słowa napływają potokiem, gwałtownie, natrętnie, wzbierają, ranią ja odpowiadam tylko szeptem.
to za dużo, ponad moje siły, lepiej już idź, nie kończ, zostaw resztę oskarżeń za kurtyną ust.
Przeproszę. Pierwsza. Jak zwykle. Nie powinnam.

4/06/2012

Dzień siódmy.


Dziś nie będzie moich bredni, sama wstydzę się swoich (dzisiejszych) złowieszczo - czarnych myśli.

***
-... i znowu zgubiłem ogon, i dom mi się rozwala ! - dokończył Kłapouchy z ponurą satysfakcją.
Kubiś z Prosiaczkiem spojrzeli po sobie.
- To może poszlibyśmy na wycieczkę ? - zaproponował Miś.
- Czemu nie ? - rzekł Osioł z rezygnacją. - W końcu wszędzie mogę być nieszczęśliwy...
***
 
Czasami się uśmiecham -

4/04/2012

Dzień czwarty. Piąty też.

Already over. (śpiewam razem z Red).

Chyba już się nie spotkamy. Nie teraz, nie zaraz, nie jutro. (dobrze wiesz,że chciałbym Cię zobaczyć...)


To Ty jesteś wszystkiemu winien, przez Ciebie jej nienawidzę.